Mazurskie historie. Ostróda – zachód słońca, który pozostanie w pamięci
-
Ostatnie cztery miesiące mojego życia stały pod znakiem remontu mieszkania
i poremontowych prac, których końca na razie nie widać. Poza tym przybył mi ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnolie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnolie. Pokaż wszystkie posty
Festiwal magnolii
Nadrabiając ostatnio zaległości czytelnicze, zawędrowałam w znajome strony, zachęcające do udziału w "festiwalu magnolii". Całkiem niedawno te mięsiste, dorodne kwiaty kojarzyły mi się wspaniale. Kwiecień. Piękny kwiecień i obietnice wspaniałych, długich dni, pachnących słońcem. Obecnie stały się symbolem mojej bezradności.
Ale niezależnie od mojego samopoczucia kwiecień przyszedł tak, jak zawsze. Tak, jak ma to w swoim zwyczaju. I oczywiście jest to spostrzeżenie zupełnie banalne, ale nic nie zatrzyma tego, że każdego dnia wstaje słońce. Nic nie powstrzymało również magnolii przed tym, żeby zakwitły z niewzruszoną nieuchronnością. Dołączam je więc do festiwalu, chociaż odnoszę wrażenie, że w porównaniu z magnoliami zamieszczonym na sukience, te są znacznie mniej ciepłe.
Ale niezależnie od mojego samopoczucia kwiecień przyszedł tak, jak zawsze. Tak, jak ma to w swoim zwyczaju. I oczywiście jest to spostrzeżenie zupełnie banalne, ale nic nie zatrzyma tego, że każdego dnia wstaje słońce. Nic nie powstrzymało również magnolii przed tym, żeby zakwitły z niewzruszoną nieuchronnością. Dołączam je więc do festiwalu, chociaż odnoszę wrażenie, że w porównaniu z magnoliami zamieszczonym na sukience, te są znacznie mniej ciepłe.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)